Totalne rozczarowanie. Młodsza z Pań (świeżo po studiach) bardzo zaangażowana, przemiła. Świadoma swojej wiedzy ale tez braku praktyki. Jeśli w przyszłości zrobi kurs z behawioru psów to wróżę jej fantastyczną przyszłość w zawodzie. Takich weterynarzy nam potrzeba. Bardzo fajnie zajęła się moim psem. Uczestniczyła w przyzwyczajaniu psa do badania. Finalnie skierowała nas jednak niestety do "szefowej". Co tu mówić... Ta psa nawet nie dotknęła. Bardzo nieuprzejma. Kolejny z weterynarzy, którzy lepiej znają psa niż jego właściciel. Poczułam się jak intruz i osoba bez żadnej wiedzy. Wyszłam. Z resztą pies, który przy praktykantce był wesoły i zrelaksowany, na widok "szefowej" przykleił się do drzwi wejściowych i próbował uciec. Jeśli bym mogła młodszej z pań dałabym 5 gwiazdek.
Zdjęcia
Opinie
-
Kasia Ozdowska ★☆☆☆☆
-
Sylwia Dzika ★☆☆☆☆
Nie polecam. Umówiłam przez telefon wizytę na szczepienie przeciw wściekliźnie, a na miejscu pani bez pytania podała psu szczepienie na choroby zakaźne. Nie zdziwił mnie brak pytania na tamten moment, bo umawiałam przez telefon, co ma być zrobione. Jak wyszło, źe to nie to szczepienie i zwróciłam pani uwagę, to najpierw kłamała, że nic nie mówiłam przez telefon, a na argument, że trzeba było zapytać na co szczepimy skoro nie usłyszała przez telefon zaczęła się tłumaczyć, że w książeczce nie było szczepienia na choroby zakaźne, więc uznała, że po to przyszłam. Bez pytania podała psu szczepionkę, której nie zamawiałam dodając, że w książeczce nie ma też nic o wściekliźnie. Gdy odnalazłam to szczepienie w książeczce zaczęła się gadka, że za 2 tygodnie możemy zrobić wściekliznę. Gdy powiedziałam, że termin szczepienia jest za 2 dni pani nie umiała powiedzieć nic ponad to, że możemy zrobić za dwa tygodnie. Ciekawe, czy gdyby pies kogoś ugryzł, a ja byłabym pewna, że pies ma szczepienie na wściekliznę, to co wtedy by pani powiedziała. Gdyby policja kazała uśpić mojego psa albo mnie pociągnąć do odpowiedzialności... Szczepienie na wściekliznę w końcu wykonała na moją wyraźną prośbę, ale w taki agresywny sposób, że pies aż zapiszczał (a nie jest to bolesne szczepienie). Na koniec gdy spytałam, czy mam płacić za szczepienie, którego nie zamówiłam i które zrobiła bez mojej zgody - nie potrafiła nic odpowiedzieć. Dopiero po ponownym zapytaniu, łaskawie odpowiedziała "nie". Dodam jeszcze, że pomimo to policzyła 90zł, a tydzień wcześniej szczepiąc drugiego psa na wściekliznę (ta sama rasa i waga) zapłaciłam 85, czyli coś tam jednak doliczyła. Dawno nie spotkałam tak bezczelnego załatwienia sprawy jak i choćby braku "przepraszam" lub cokolwiek, przyznania się do błedu. Będę omijać szerokim łukiem. Jak można zaszczepić psa na coś, bez pytania właściciela.
-
Weronika B ★☆☆☆☆
Nie polecam. Ceny o wiele wyższe, niż w innych miejscach. Właścicielka jest niesympatyczna, dlatego byliśmy tam jeden raz. Teraz uznałam, że dodam ocenę po tym, co usłyszałam od sąsiadów. Po wizycie u tego "weterynarza" po dwóch godzinach młody i zdrowy pies zmarł. Zdenerwowani właściciele dzwonili do przychodni z prośbą o pomoc, gdy pies po podaniu u weterynarza zastrzyku zaczął puchnąć, ale usłyszeli, że "tak ma być". Pani właścicielko - więcej empatii do zwierząt i ich opiekunów. Nie każdy powinien zajmować się tą pracą.
-
Agata Piłat ★★★★★
Jestem bardzo zadowolona z usług Pani doktor. Nasza koteczka miała tutaj przeprowadzony zabieg sterylizacji oraz chipowania. Wszystko odbyło się profesjonalnie i spokojnie. Zostaliśmy dokładnie poinformowani o całej procedurze, wszelkie wątpliwości były wyjaśnione od razu. Koteczka zadowolona i pełna życia, po zabiegu, harcuje na całego w domu :)
-
Aleksandra Węgrzyn ★★★★☆
Czyste, zadbane miejsce, pani weterynarz bardzo "małomówna" , trzeba wyciągać z niej informacje... Piesek zaopiekowany i szczęśliwy, polecam!
-
Elka B-SK ★★★★★
Serdecznie polecam, trafna diagnoza i właściwe leczenie. Kicia trafiła z zapaleniem wątroby. Dzięki Pani doktor, dalej mogę się cieszyć obecnością mojej 12 - letniej Kici.
-
Aleksandra Dobrzyńska ★★★★★
Trafiłam do Pani Doktor z polecenia. Kot już na drugi dzień odżył dzięki pomocy Pani Doktor! Będę każdemu polecać z czystym sumieniem. No i na pewno będę wracac!:)
-
Małgorzata Kowalewska ★☆☆☆☆
Wizyta umówiona. Przyszłam z pupilem 10 minut wcześniej,klinika zamknięta,żywego ducha nie ma,kartki z informacja o zmianach terminów umówionych wizyt brak. Czekałam 20 minut,w końcu odpuściłam. Telefon nie odpowiada. Gratuluje biznesowego podejścia.
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Przychodnia Weterynaryjna Sonia?
Przychodnia Weterynaryjna Sonia znajduje się przy Jana Sebastiana Bacha 10, Mokotów, 02-743 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Przychodnia Weterynaryjna Sonia?
Można skontaktować się z Przychodnia Weterynaryjna Sonia pod numerem +48 501 328 716
Jak można dotrzeć do Przychodnia Weterynaryjna Sonia?
Do Przychodnia Weterynaryjna Sonia można dotrzeć, korzystając z poniższego linku