Advertisements

Opinie

  1. Krzysztof Marciniak ★★★★★

    Przyszedłem z konającym kotem (symptomy jak udar połączony z epilepsją). Kot na szczęście szybko postawiony na nogi, badania wykonane błyskawicznie, obecnie już na nowych lekach ma się powoli lepiej. Gdybym mógł to nawet dla siebie wybrałbym tą przychodnię ponad polskim SORem czy OIOMem :v

  2. Karolina Jurga ★★★★★

    Za nami już kolejna wizyta w tej lecznicy i z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć,że będziemy wracać.Dodatkowo za przebyte leczenie czujemy że policzono nas rozsądnie,bez „strasznego”liczenia za wszystko co zdarzyło nam się w innym miejscu.Czujemy się bardzo dobrze zaopiekowani.Byliśmy w tej lecznicy nie tylko na wizytach związanych ze szczepieniami,ale również z różnymi dolegliwościami,za każdym razem nasz piesek był dokładnie obejrzany i dziś jest w dobrej kondycji.Pani weterynarz ma wspaniałe podejście zarówno do pieska,jak i do właściciela, co jest ogromnie cenne. Diagnoza została postawiona szybko,a otrzymane wskazówki były jasne,konkretne i naprawdę pomocne.Nasz piesek trafił ostatnio z infekcją,ale dzięki wdrożeniu zaleceń już zdrowieje, co tylko utwierdza nas w zaufaniu do tego miejsca.Pani na recepcji również przemiła, z otwartym sercem dla piesków. Rzadko piszę opinie,właściwie prawie nigdy,ale po ostatnich wizytach poczułam, że naprawdę warto się tym podzielić.

  3. Iwona Nowińska ★☆☆☆☆

    Pozwolę sobie na opisanie przykrej sytuacji . Po wstępnej rozmowie telefonicznej , udaliśmy się do przychodni po środki przeciwbólowe dla naszej 11 łatki labradorki, która od wielu lat ma problemy ze stawami kolanowymi, które leczymy w Psychodni przy ul. Heroldów u wspaniałej ortopedy de. Degorskiej ( gorąco polecam). Od ostatniego zabiegu tzw PRP minęło Ok 2 lat. Od około 2 tyg ból suni powrócił w obu tylnych łapkach . Od prawie 2 tyg czekamy na zabieg , który ma się odbyć 22/12. Dziś pies ma wyjątkowe problemy z poruszaniem się, Psychodnia już nieczynna wiec zwróciłam się do opisywanej przychodni o pomoc i sprzedanie mi odpowiedniego leku przeciwbólowego. Udaliśmy się do przychodni z dokumentacją z 04/24 z ostatniego zabiegu PRP, aby wiarygodnie przedstawić problem zdrowotny. Zostaliśmy potraktowani jak często zdarza się w państwowych placówkach NFZ . Nie , bo nie można bez pacjenta, dokumentacja nieaktualna. Wydaje mi się, ze choroba stawów , kolano bez łękotki to choroba przewlekła i środek przeciwbólowy jest czasami wskazany nawet na podstawie dokumentacji z zabiegu z 2024 roku świadczącego o rodzaju choroby. Totalny brak empatii, podejście jak „na” NFZ . Absolutnie nie polecam . Pozdrawiam Panią, która mnie poinformowała , abym sobie nie pozwalała , a ja nie mogę się powstrzymać i sobie pozwoliłam .

  1. Kamila Szczodra ★☆☆☆☆

    Nie polecam tego miejsca! Dopóki pies jest zdrowy i chodzi o same szczepienia/ odrobaczenia wszystko wydaje się ok. Piszę to dopiero teraz, gdy ochłonęłam po całej sytuacji, ale mój pies trafił do kliniki w bardzo ciężkim stanie. Każdego dnia zajmował się nim inny lekarz, a wraz ze zmianą lekarza zmieniała się też diagnoza. Po zostawieniu psa w szpitalu obiecano nam regularne informacje o jego stanie zdrowia- niestety nikt nie dzwonił, obiecywano telefon ale po całym dniu czekania była tylko cisza. Żeby dowiedzieć się czegokolwiek, musieliśmy sami jeździć do kliniki i na siłę prosić o jakiekolwiek informacje. Lekarze nie potrafili ustalić przyczyny, w pewnym momencie usłyszeliśmy nawet pretensje, dlaczego tak młody pies ma tak duży stan zapalny... sami liczyliśmy na odpowiedź właśnie od specjalistów. Kierowano nas na dodatkowe konsultacje, jednak terminy i miejsca musieliśmy organizować sobie sami, pomimo ciężkiego stanu nie znaleziono dla nas terminu w tej klinice. Ostatecznie zabrałam psa spod kroplówki. Nie żałuję tej decyzji, bo dzięki temu dziś żyje. Nie polecam!

  2. Анжела Морощук ★☆☆☆☆

    Nie polecam tej kliniki! Przyprowadziłam tam mojego kota. Po trzech dniach pobytu powiedziano mi, że koszt leczenia wyniesie ok. 2000 zł, maksymalnie 2500 zł i że następnego dnia będę mogła go odebrać. Potem kontakt z kliniką był prawie niemożliwy – lekarz ciągle „zajęty”, nikt nie odbierał telefonu. W końcu, po sześciu dniach, usłyszałam, że mam zapłacić 4600 zł!!!! Już na początku mówiłam, że jestem w trudnej sytuacji finansowej i większa kwota będzie dla mnie problemem. Wieczorem lekarka obiecała pomóc znaleźć fundację, a następnego dnia inna pani zadzwoniła z informacją, że mam zapłacić całość do godziny 16:00, inaczej wezwie policję. Odmówiła jakiejkolwiek możliwości podziału płatności na raty i radziła wziąć kredyt (!). Takie zachowanie uważam za nieetyczne i bezduszne. Co gorsza, zaraz po powrocie do domu kot znowu sikał krwią! Po kontakcie z kliniką zaproponowano, żebym go znów przywiozła – mimo że miał już ponad 13 kroplówek. Ostatecznie pojechaliśmy do innej kliniki. Nie polecam – zero empatii, chaos i brak profesjonalizmu.

  3. Rudy BoB ★☆☆☆☆

    Przychodziliśmy wielokrotnie z Kromką pekińczykiem często psiurka wymiotowała i miała częste biegunki. Niestety za każdym razem dostawała leki, Ani jedna pani nie zaproponowała USG a jak się okazało u lekarzy którzy mają pojęcie, że doszło do martwicy jelita! Dzięki bogu że tym razem poszliśmy do nowego weterynarza kto wie jakie leki by dostała i ile pobyłaby z nami.

  1. Marketing SMWWA ★★★★★

    Od lat korzystam z usług tego miejsca i zwykle bez żadnego problemu, ale wczoraj miałam ochotę wszystkie Panie przytulić. Pierwszy raz przyjechałam z pieskiem, którego znalazłam w lesie i to jaką pomoc uzyskałam w tym miejscu przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Bardzo dziękuje i polecam serdecznie

  2. PW Traktor ★★☆☆☆

    Dziękuję za pomoc: za podanie odtrutki na babeszjoze i za kroplówkę, ale w szczególności za przeciągnięcie wizyty od godz 19tej do godziny 22:10, ewidentnie po to, aby w momencie drukowania paragonu wskoczyła taryfa nocna (x2). RAZEM 748,00 złotych. Pies zachorował na babeszje czwarty raz i wiem jak wygląda leczenie. Przychodnia według mnie skorzystała z okazji, że psa przywiózł mój brat (który miał go na przetrzymanie) i który był zielony z zagadnienia. Ostatni raz u Państwa i stanowczo wszystkim odradzam. Nie jest to jedyna przychodnia wet. 24 h w Warszawie, także polecam omijać szerokim łukiem POPULARNĄ NR 29.

  3. Rafal EM ★☆☆☆☆

    Piesek przymulony, osłabiony. Nie jadł, nie pił. Przyjechaliśmy w święto. Nasz weterynarz zamknięty był. Dostał cztery zastrzyki za prawie 300 zł. Nic nie pomogło. Na drugi dzień, u naszego weterynarza trafna diagnoza : angina. Dostał leki za niecałe 100, zakazał przyjeżdżania tu. Po proszkach, po dwóch godzinach pieseł wziął się za miskę. Unikać wizyt tu. Chyba że skaleczenia. Na zwykłych chorobach się nie znają. Naciąganie na kasę.

  1. Lena Broniszewska ★☆☆☆☆

    Najdroższa przychodnia w jakiej byłam, jedziesz o normalnej godzinie nie nocnej a naliczają Cię z takimi stawkami jakby wszystko był już doliczone, Pani za wycisnięcie gruczołu pieskowi policzyła 50zł gdzie normalnie kosztuje to 30zł,dodatkowo doliczają konsultację której w rzeczywistości nie ma ,nawet temperatury psiakowi nie zmierzyła ,oczywiście o wszystkim dowiadujesz sie podchodząc do kasy. Według mnie jest to poprostu zdzierstwo. Moja noga na pewno juz tam niepostanie.

Advertisements

Nowa Recenzja

Najczęściej zadawane pytania

Jaki jest adres Całodobowa Przychodnia Weterynaryjna?

Całodobowa Przychodnia Weterynaryjna znajduje się przy Popularna 29a, 02-473 Warszawa, Polska

Jaki jest numer telefonu do Całodobowa Przychodnia Weterynaryjna?

Można skontaktować się z Całodobowa Przychodnia Weterynaryjna pod numerem +48 224 877 070

Jak można dotrzeć do Całodobowa Przychodnia Weterynaryjna?

Do Całodobowa Przychodnia Weterynaryjna można dotrzeć, korzystając z poniższego linku

Advertisements