W tym ośrodku można nauczyć się: * robienia zaduchu, (sobie oraz komuś) * sprzątania po sobie i innych (gajowy - kijówa) * utrzymania porządku wokół siebie (żeby nie mieszkać w chlewie) * niepalenia papierosów (tak palić papierosy aby móc w dowolnym momencie je odstawić, palić z ochoty zapalenia i dobrego samopoczucia a nie z nałogu) * picia alkoholu (np. uzależnienie od jednego piwa dziennie) * zachowania normalnej sylwetki mimo jedzenia słodyczy bez umiaru (do full jedzenia są wyroby piekarnicze i cukiernicze) * systematycznego działania (motywacja i działanie mimo strachu - odwaga) * niebrania narkotyków (czym jest asertywne „nie”) * bycia w porządku wobec osób, z którymi zamieszkuje się pokój (ale nie blok) Oczywiście Ja to wszystko już wiedziałem wcześniej ale polecam się tego nauczyć skoro jest okazja. Do Pawła z pokoju nr 4, który miał łóżko pode mną: Paweł, Ty i tak będziesz chrapał, bo przez coebie nie mogłem się wyspać. Może i wstawałeś i mnie budziłeś o 3:30-5:20 ale ciągle spałeś w ciągu dnia i figo fago. A Krzysiek Bańkowski to kiepski pracownik socjalny.
Opinie
-
Ludwik Boski (Siepacz Urojonych) ★★☆☆☆
-
Adam Fabijańczuk (adam372) ★★★★★
Jak najbardziej wszystko na plus. Warunki bardzo dobre, a kadra bardzo miła i kompetentna. Naprawdę nic nie mogę zarzucić temu miejscu.
-
Dariusz Maciejewski ★☆☆☆☆
Fatalne miejsce ...niby warunki dobre ale człowiek czuje się sterroryzowany dyżurami w trakcie których np.sprząta się łaźnie...okazuje się to ważniejsze od tego że człowiek staje w życiu na nogi mnie wyrzucono za to że źle podłogę myłem...paranoja gorzej niż w więzieniu...omijajcie z daleka acha i obia jedno daniowy o godz 19... tak to muzułmanie nawet nie jedzą...polityka tego miejsca to dać jeść jak zwierzętom a jak ktoś zareaguje że coś jest tu nie tak to jesyt jechany jak Ja Wolniejszy czułem się w więzieniu
-
AG GA ★★★★★
W latach 1994 - 1997 na ul. Siennickiej było Patronackie Stowarzyszenie Penitencjarne i kierownikiem byl wtedy pan Marek Szaukucki (Szałkucki) pamiętam bo wtedy tam mieszkałem dosyć długo a potem sam odszedłem już na swoje M2. W tamtych latach było całkiem inaczej niż widzę obecnie. Pozdrawiam.
-
Adam Goliński ★★★★★
W latach 1994 - 1997 na ul. Siennickiej było Patronackie Stowarzyszenie Penitencjarne i kierownikiem byl wtedy pan Marek Szaukucki (Szałkucki) pamiętam bo wtedy tam mieszkałem dosyć długo a potem sam odszedłem już na swoje M2. W tamtych latach było całkiem inaczej niż widzę obecnie. Pozdrawiam.
-
Piotr Kruk ★☆☆☆☆
Na stronie znalazłem informacje o zaproszeniu do współpracy w ramach wolontariatu. Zadzwoniłem na podany numer telefonu z zapytaniem o możliwość podjęcia takowej w zakresie instruktora terapii uzaleznien. Usłyszałem krótkie „nie”. Dość specyficzny sposób pozyskiwania wolontariuszy....Ciekawi mnie czy osoby potrzebujące pomocy traktowane są z równa empatia ?
-
M Michalowski ★★☆☆☆
Talerz zupy i wypad. Jak na r2.
-
Daniel Jarko ★★★★★
Odnowiony budynek. Dobre warunki, pracownicę miłe ale nie najesz się tam .
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Ośrodek Readaptacji Społecznej "Dom Patronatu"?
Ośrodek Readaptacji Społecznej "Dom Patronatu" znajduje się przy Siennicka 48, 04-393 Warszawa, Polska
Jaki jest numer telefonu do Ośrodek Readaptacji Społecznej "Dom Patronatu"?
Można skontaktować się z Ośrodek Readaptacji Społecznej "Dom Patronatu" pod numerem +48 228 132 215
Jak można dotrzeć do Ośrodek Readaptacji Społecznej "Dom Patronatu"?
Do Ośrodek Readaptacji Społecznej "Dom Patronatu" można dotrzeć, korzystając z poniższego linku