Pazerna właścicielka, administrator z chorobą afektywną dwubiegunową i niehigieniczne warunki. Pralka nie działa od miesiąca, ogrzewanie jest ciągle wyłączane bez wiedzy mieszkańców, więc musisz się ogrzewać, jak chcesz. Karaluchy pełzają po ścianach i innych rzeczach. Szczury obgryzają kuchenne półki i mieszkają w kotłowni. W kuchni nie ma wyciągu, więc po gotowaniu musisz wyjść na zewnątrz i tam stać, aż zaczerpniesz świeżego powietrza. Nie ma gdzie trzymać rzeczy w pokojach, ale gdzieś trzeba je postawić, bo właścicielka tego nie lubi :/ Właścicielka lubi wpadać do pokojów bez ostrzeżenia. Wi-Fi nie działa nigdzie poza kuchnią. Po sprzątaniu nie można pić wody z czajnika; wlewają do niego ocet i nikt cię nie ostrzega. Syn administratora grozi przemocą fizyczną, jeśli ktoś mu powie o czymś, czego nie robisz. Po prostu nie ma odkurzacza. Jeden mop na wejście, pokoje, łazienkę i kuchnię. Palenie dozwolone jest tylko w jednym miejscu. Jeśli wystawisz popielniczkę na zewnątrz, od razu ją wyrzucasz, bo „jak się przewróci, to nikt jej nie posprząta”. Nie ma gdzie suszyć ubrań; latem nadal można suszyć ubrania na zewnątrz, ale po wrześniu można je powiesić, gdzie się chce. Drabina do suszarki jest kompletnie spróchniała i łamie się pod ciężarem ciała. Nie zliczę, ile razy mieszkańcy z niej spadli, a ile razy stopnie załamały się pod ich stopami. Jeśli łazienka na twoim piętrze jest zajęta, musisz siedzieć i czekać. Nie możesz przejść na inne piętro; zarządca cię wyrzuci. Pościel nie jest zmieniana ani prana. Jakość pościeli pozostawia wiele do życzenia. Czas prania jest ustalany przez zarządcę i jest nieprzewidywalny. W kuchni stale unosi się zapach jedzenia na całym piętrze, ponieważ nie ma jak jej przewietrzyć. W łazience jest pleśń. Wszystkie robaki, pająki i latające stworzenia wpełzają, gdzie popadnie. Są naczynia, więc ktoś je ukrywa. Jeśli ugotujesz i nie skończysz, nie możesz włożyć tego do lodówki, bo będzie śmierdzieć. Gdziekolwiek pierdniesz, ktoś usłyszy i doniesie wszystkim. Nigdy tu nie zostawaj, nawet na chwilę.
Zdjęcia
Opinie
-
Юджин Ахуеть ★☆☆☆☆
-
Street Project Document Brussels ★★★★★
Dla ludzi pracujących dobre miejsce
-
A. I. ★☆☆☆☆
W pokoju 4-osobowym jest 5 łóżek i mieszka w nim 5 osób zamiast reklamowanych 4! Administratorka lub gospodyni, nie znam jej stanowiska, o imieniu Julia, jest nierozsądnie niegrzeczna i bezczelna. Pobiera pieniądze za wszystko. Nie polecam.
-
Елена Соколова ★☆☆☆☆
Dzień dobry przyjaciele, chciałbym dać wizualne i rzeczywiste wrażenie na temat fotografii tego domu, który zarządza i ogólnie mieszka w środku. Cena jest „dogodna”, ale nie ostateczna, gospodyni Julia nie pozostaje przegrana! Wgryzając się w twoją równowagę! Będziesz musiał zapłacić za wszystkie wejścia i wyjścia. Sprzątanie, zmiana pościeli "pomyśl samodzielnie", garnek, patelnia pod nadzorem iz głosową instrukcją obsługi. Internet Wi-Fi jest kiepski, lepiej mieć znowu własny. Nauka społeczna biznes Lady „Julia” z tobą jest wymogiem ze wzrostem głośności jej dźwięku. Przyjaciele i goście - nie spieszcie się z przedwczesną decyzją o zamieszkaniu w takich warunkach i pogoni za kosztami życia. Upewnij się, że wszystko odpowiada temu, co ci zaoferowano, ale nie spełniono. To zależy od chęci dążenia do celu, a co najważniejsze od zdrowia!!!
-
Sanya Sanya ★★☆☆☆
Zapakowane po brzegi. Łóżka piętrowe, nie przebijesz się w kuchni. Na podwórku nie ma NIC oprócz kosza na śmieci. Właściciel zarabia na pracownikach migrujących i nie myśli o komforcie.
-
Dar Vorobiov ★★★★☆
Podobał mi się hotel. Pokój jest BARDZO wygodny, czysty i przestronny. Kuchnia w piwnicy jest mała, ale sprzęty są. Wspólna łazienka. ALE! Główny kontyngent pozostawia wiele do życzenia: z reguły truckerzy się zatrzymują, więc wieczorem ulica śmierdzi okropnym dymem tytoniowym, a wczesnym rankiem za murem gwar gromadzących się sąsiadów.
-
Tony griszczuk ★☆☆☆☆
Dno i kupa mułu. Zwykła willa bez szyldu, rozpoznasz tylko po adresie. Drzwi do bramy zamknięte, nikt nie reaguje na dzwonek. Po 10 minutach otwiera ktoś z kim się nie można dogadać. W środku bardzo, bardzo śmierdzi, panuje półmrok, pokoje obleśne. Typowy hotel robotniczy. Szczerze odradzam.
-
Sylwia Dąbrowska ★★★★★
Miły właściciel. Pokoje bardzo ładne i czyste, łazienka i kuchnia tak samo. Spokojnie można się zatrzymać zarówno na krótki jak i dłuższy pobyt i mieszkać w godnych warunkach. Polecam!
Nowa Recenzja
Najczęściej zadawane pytania
Jaki jest adres Hotelik?
Hotelik znajduje się przy Bogumińska 17, Targówek, 03-619 Warszawa, Mazowieckie, Polska
Jaki jest numer telefonu do Hotelik?
Można skontaktować się z Hotelik pod numerem +48 574 531 332
Jak można dotrzeć do Hotelik?
Do Hotelik można dotrzeć, korzystając z poniższego linku